historycznie.

poniedziałek, 31 stycznia 2011 11:12:19
nie ma mnie, zacytuję kogoś tam z mojej zacnej klasy - umarłam do maja. może nie od razu umarłam, ale to nie zmienia faktu, że wreszcie zaczęłam coś robić z dosyć niezłą pompą, mam nadzieję uzyskać pomoc w postaci pitera. o jejku, jejku.
no więc wielkopolska ma ferie. ferie w ciągu których i tak nic się nie dzieje, chyba że jakieś dżampreza z raz, dwa razy.
dużo się zmieniło ostatnio. chyba w ogóle inaczej troszkę patrzę na świat.. bardziej boleśnie. chciałam to inaczej, ładniej opisać, ale nie dziś. nie w poniedziałek rano, nie nie nie. może kiedyś tam.. jakieś księżycowej nocy.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

!!!

niedziela, 2 stycznia 2011 11:53:36
-osoby używające potrójnego wykrzyknika czy pytajnika, posiadają zaburzenia osobowości. fuck yeah.

powiem tak - pierdolcie się. sprawy - no już totalnie kurna wszystkie - są tak zagmatwane, że normalny człowiek nie jest w stanie przez to wszystko przejść.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

anielsko mało sielsko.

sobota, 25 grudnia 2010 15:50:44
Well, well, well.. ;) Nie jest AŻ TAK źle jak się spodziewałam. Te święta są jakieś oryginalne, pod znakiem.. czegoś nieosiągalnego. nevermind.

prezenty <3 Dostałam tryliardy słodkich drobiazgów. Miłe takie, wiem, że ludzie o mnie myślą, że COŚ TAM chociaż dla nich znaczę :) Mam wrażenie jakby się już skończyły, bo bez przerwy myślę o tym, że nie mam absolutnie żadnych planów sylwestrowych. Mam za to też nadzieję, że nie spędzę go jak kiedyś ("za młodu" :)) z rodzicami przy telewizorze i kolacji czekając na fajerwerki jee. Chcę się upić, tak tak- wszystko oby na umór. Jest takie słowo? Zapić smutki? Nie.. Już mi dużo lepiej, nie przejmuję się AŻ TAK życiem jak jeszcze.. całkiem nie dawno. Poprawia mi się nastrój, znów żyje mi się lekko. Istotą jest jakaś harmonia i radość, chociaż nie mogę powiedzieć.. często, w jakiś takich nastrajających do tego chwilach, dominują takie okropne, okropne, pfu!, uczucia. To takie smutne, że tego czego najbardziej pragnę to smutki i smuteczki innych. Serce bym sobie wydarła i pokroiła się na kawałki, byleby tylko ludziom żyło się lepiej, radośniej. I żebym ja dzięki nim czuła się kochana..

"Kochana" - to jest słówko całkiem, całkiem. Bo lubienia mam aż nadto. Chciałabym być w centrum, czuć się pępkiem świata jee. Może to brzmi egoistycznie, ale ja bym po prostu chciała.. Od tych ludzi, których już bym wyratowała z rozpaczy.. Ach, sama nie wiem czego bym pragnęła - tak, to też jest dobre słowo na teraz. Pragnąć - czego? Tak wielu rzeczy, spraw nie-do-speł-nie-nia. Okropne, pfu!

Kończę, ochota na notkę mi minęła, nie mniej natchnienie nawet nie nadeszło :o Mówi się trudno i jedzie się dalej. Bo powiedzieć "trudno" muszę niedługo na wiele rzeczy..
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

anielsko mało sielsko.

sobota, 25 grudnia 2010 15:42:14
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

cudzoziemsko.

niedziela, 5 grudnia 2010 11:49:36
Tak, tak, rozwijam się szkolnie - czytam (zaczytuję się!) "Cudzoziemką". Podoba mi się jak cholera! Babka przypomina mi Dulską, ale jej nie rozumiem jeszcze bardziej. Poza tym fascynujący jest motyw Michała.
Wreszcie co napisałam, nie wiem dlaczego. Na pewno nie jest o spowodowane nadmiarem czasu, o nie. Powinnam robić tyle rzeczy.. Aż mi zal trochę tego czasu, ale zmiana szablonu na blogu może wpłynie na mnie błogo - jest taki.. odrywający od tej białej rzeczywistości..! Śnieg może i topnieje, ale jutro i tak spadnie. Jak tysięczny demot będę na o narzekać, ale trudno - DUPA MI MARZNIE W TRAMWAJU :( To jest moje nawiększe utrapienie tej zimy, bo osobiście chętnie sie pospóźniam, mam dosyć te szkoły. Matura, matura RURA. Nie uczę się, narazie nie mam zamiaru. Jeszcze jest czas. Nie mam weny, zabrakło jej już dawno. Żyję sobie powoli z dnia na dzień, nie nadwyrężając specjalnie umysłu nad rzeczami dla mnie trudnymi. Same się rozwiążą. Postawiłam na harmonię - oby kolejna taka próba zakończyła się sukcesem. Żegnam.
Lots of Mary!
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

środa, 7 lipca 2010 22:49:39
myślę o tym, jak wiele się zmieniło. dawno nie było czasu na rozmyślania. kiedyś siedziałam ze Śpioszkiem (moim kochanym niebieskim niedźwiadkiem) pod kocykiem i oglądałam Dobranockę. Przekupowałam rodziców, żeby zostać jeszcze i jeszcze. Tak minęły wiadomości i.. zaczęły się filmy 'dla dorosłych'. Na 'brzydkich' (czyt. krwawych bądź erotycznych) scenach obracałam się tyłem na kanapie. Podglądałam tylko na "Z archiwum X" :) Po wszystkim powoli zasypiałam i tata przenosił mnie i Śpioszka do mojego pokoju. A teraz? Ło mój Boziu. Przychodzi Piter, siedzi 'do którejś tam'. Myję się, jem kolację, przychodzę trochę do rodziców co i tak kończy się tym że cały czas siedzę na laptoku. I tyle. Biorę telefon, idę do siebie i do nocy gadam z Piterem. Co nie znaczy, że mi z tym dobrze. Bardzo kocham moich rodziców, pojutrze wyjeżdżam i już płaczę, że się z nimi nie zobaczę. Ale nie potrafimy nawzajem sobie tego okazać, a szkoda. Bo ja mistycznie dbam zawsze, żeby nikomu z nas nic się nie stało. Tęsknię za nimi zawsze i mam łzy w oczach za każdym razem gdy wychodzę z domu - boję się, że czasem może to być ostatni raz. Dlatego jestem przerażona na samą myśl o ślubie. Nie za rok, nie za dwa, ale kiedyś. Nie będę potrafiła stąd odejść, ratunku. Ratunku - dla całej mojej wrażliwości i uniesienia w płaczu, gdy o tym myślę. Ratunku - dla nich, bo choć zawsze takie niby nic, wiem, że im będzie tam samo ciężko jak mnie. Ratunku..! - dla mnie samej. Egoistycznie? Trudno. Taaak.. dla mnie samej..
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

looooolipooooop.

niedziela, 4 lipca 2010 00:46:32
jeśli w tym momencie ktoś mi wypomni, że potrafię zasnąć w ciągu paru sekund nie zważając na obecną sytuację i napięcie emocjonalne - wyjebie w kosmos. mary od paru dni ewidentnie nie może spać. przedwczoraj miało to pozytywne skutki - skończyłam 'wesele' do 03:30, ale dzisiaj.. już nawet mi się nie chce czytać po tych nocach.

byliśmy dzisiaj na basenie, ofc. spaliłam się, jestem mega czerwona, super - nigdy nie będę brązowa. przekleństwo. za to jutro (o mada faka - dzisiaj) WOŚP!!! fajnie, wreszcie coś społecznego, a nie tylko gnicie w domku jak te mrówki coponiektóre (nie wiem jak to napisać).

wośp, taize, morze, działking. później jakaś osiemnacha, pielgrzymka i.. witaj cudowna trzecia klaso!

spadam, może zasnę. jak nie to i tak nic nie napiszę, bo kompa wyłączam - za bardzo kusi mnie icy tower, wiecie jak jest xd
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

eclipse.

środa, 30 czerwca 2010 03:00:28
w sumie.. jeszcze chyba jest lipiec, nie? nie wiem. właśnie wróciłam z mężem mym z zaćmienia, było świetnie, chociaż tak się obżarłam, że no.. szok dla wyobraźni. ale ja nie o tym. wracaliśmy samochodem, piter jechał przede mną. i nie że jestem nieczuła, czy coś w tym guście, że niby nie pamiętam o takich pięknych chwilach jak wyznania, pocałunki, świeczki. widocznie pociąga mnie (mmm) co innego. chwili której nie zapomnę nigdy była droga do domu. droga, podczas której delikatnie wystawiał rękę do tyłu, po boku, żeby nie zauważyła tego jego mama. a robił to tylko po to, żeby schwycić mnie za rękę. a ja oparłam głowę o szybę i przy migających światłach latarni wpatrywałam się w jego niebieską koszulkę, złote włosy, silne ręce i.. no po prostu. takie chwile lubię. takie, kiedy on nie wie, jak bardzo się nim zachwycam. bo jemu to jest niepotrzebne.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

hot.

piątek, 11 czerwca 2010 19:49:54
bardzo lubię siedzieć w domu, gdy pot leci ze mnie ciurkiem. elo elo, very sexii :o już nie mogę, tak gorącoooooooooooooooooo.

/jutro 2 lata ;)
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

elo filipia*.

wtorek, 8 czerwca 2010 15:43:07
megan, wszystko ok, tylko chcę już spać. mam mega wielkie dosyć, sama nie wiem. cały świat wiruje i.. choć ja tego pragnę, nie chce się zatrzymać ani na sekundę. a mogłabym przecież iść spać. i tak trwać, podczas gdy za oknem śpiewałyby ptaki, rodzice zrobiliby grilla, staś poszedłby do szkoły. nie byłoby zdrady, nienawiści, zakłopotania. i ułożyłoby się wszystko.
***a teraz trwam i trwam i zaraz padnę jak nieboszczyk na łóżko i zacznę uczyć się na biologię. jak głupia, położę się na brzuchu. specjalnie. żeby zasnąć.***
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

tajerd.

czwartek, 3 czerwca 2010 00:00:00
Już czerwiec! :) Z deka niemożliwe, a jednak. Nic nie napiszę, zrobiłam przed chwilą 2,5 prezentacji i tak mnie bolą palce, tak mi się chce spać, tak.. boję się tego weekendu, że się nie wyrobię i wszystko, że no.. no koniec, no! :D W każdym razie weszłam tylko po to, żeby zakomunikować jak bardzo się cieszę, że już niedługo koniec roku szkolnego :)
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

'tajemnicza persona.'

niedziela, 30 maja 2010 16:54:16
aleksander rybak - vocalise.mp3

Cały dzień przymulona, bez weny, bez życia. Jak Bella w pewnym momencie (momencie? można to tak nazwać). Totalne otępienie, wszechogarniające. Przez ile już godzin rumieńce na policzkach, niedokrwistość w całej reszcie ciała, brak.. chęci. Siedzę i nic. Staram się nawet nie myśleć, żeby mnie to nie przytłoczyło. I - teraz - chcę, żeby nikt nie wiedział o co chodzi. Żebym nawet ja za parę lat nie wiedziała o co chodziło, o czym myślałam, czego-elo-kogo miałam dosyć. Dosyć? taa..

Za to wczoraj było ekstra, dawno tak świetnie się nie bawiłam. Ludzie tam jednak mają inny mikroklimat, tu nie ma nikogo takiego.

Może tylko zacznę, bo w sumie jeszcze nic nie przemyślałam: gdybym była kwiatem, byłabym.. różą. Ponieważ rośnie sobie rośnie, a jak wyrośnie na dużą i piękną zrywają ją i wsadzają do wazonika. A ona stoi sobie SAMA, nie ma nikogo dookoła, nie musi się nikim przejmować, a jedyne co odczuwa to podziw. I bardzo szybko więdnie. Na szczęście.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

ambitne nic.

wtorek, 4 maja 2010 16:25:50
podczas, gdy wiele osób stresuje się maturą ja nie robię totalnie nic. chociaż, cóż.. po cichu dręczy mnie świadomość przyszłorocznej masakry piłą mechaniczną. ale tak tylko cichutko, tak, że sama ja prawie nie słyszę. miałam tyle ambicji, ale jak to zazwyczaj bywa - nie zrobiłam nic i pewnie już nie zrobię, trudno. MOŻE poczytam dzisiaj "Potop", ale kto to wie. mój bracioszek idzie w tym roku do komunii, o matko jedyna. siedzi w pierwszej ławce, cwaniak, ja siedziałam w ostatniej. ach, te czasy, kiedy byłam stosunkowo wysoka :D a piter ma nową torbę, jee <3 taki teraz jest większy lans. oho, mama przyjechała, kończę. stiwi łonder baj baj.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

dice.

sobota, 1 maja 2010 18:21:25
Jest super. Nie pojechałam nad morze, Pitera nie ma, nie mam co robić. Jestem tak poirytowana, że jeśli ktoś zbliży się do mnie na metr - zabiję. Ale co tam, jutro ognicho, może trochę mi się humor poprawi. Z desperacji chyba nawet zacznę robić coś do szkoły. Pfu, nie. Nie będę.
Na okrągło oglądam Best music moments z "Życia na fali", caaały czas. Chyba sobie wynajdę jakąś tapetę z Ryanem i Marissą. W zasadzie w życiu oglądałam, tak z zamiłowania, dwa seriale: ten w/w i "Rzym" <3 Gr8.
Wczoraj wóda u Pytki, fajne rozmowy na placu zabaw i mega prezenty :) Faaajnie, fajnie było. Dzisiaj ewidentnie gorzej. Z braku zajęcia boli mnie głowa. Ciekawy weekendzior, nie?
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

spać!

wtorek, 27 kwietnia 2010 23:18:57
"Jak kobieta widzi, że ktoś jest smutny, to nie mówi mu nigdy "jesteś smutny". Tak głupio postępuje tylko mężczyzna. Kobieta udaje, że wcale nie widzi smutku - i jest weselsza, milsza, piękniejsza niż zwykle. Wtedy smutek mija."
a mi się chce spać, jestem zmęczona, nic nie umiem. i cały dzień rozmyślałam, mam dość mojego mózgu.
la farfalla.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


Grafika oraz HTML wykonana przez Clare. Użyto fotografii Audrey Tautou z tej strony oraz tytułu piosenki zespołu Kings of Convenience.


Nawigacja
* Strona Główna
* Księga gości
* http://la-farfalla.myspot.pl
* Podlinkuj

Znajomi


Archiwum
2010
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (2)
grudzień (3)

2011
styczeń (2)





Grafika oraz HTML wykonana przez Clare. Użyto fotografii Audrey Tautou z tej strony oraz tytułu piosenki zespołu Kings of Convenience.